Wersja strony dla urządzeń mobilnych
mobile.bociany.info
BOCIANI ALARM! czyli co zrobic z rannym bocianem?
Jeżeli bocian jest chory albo nie umie latać i da się go złapać należy skontaktować się z najbliższym azylem dla ptaków.
Adresy azylów posiada Wojewódzki Konserwator Przyrody.
Niektóre adresy można znaleźć w zakładce AZYLE DLA PTAKÓW
W województwie warmińsko-mazurskim rannymi bocianami zajmuje się pani Ewa Rumińska, która prowadzi Ośrodek Rehabilitacji Ptaków Dzikich w Bukwałdzie Telefon kontaktowy to 664173828. Na stronie fundacji albatros znajduje się również wykaz innych ośrodków z terenu Mazur i Podlasia <link>
Jeśli na gnieździe znajdują się pisklęta opuszczone przez rodziców, które jeszcze nie umieją latać, proszę najpierw skontaktować się z nami a my udzielimy informacji, z kim się kontaktować w tej sprawie.
Często jednak otrzymujemy informacje o zdrowych i sprawnych bocianach, które nie odleciały razem z pozostałymi.
Są to także cenne dla nas informacje.
Jednak czasami moja odpowiedź, w takim przypadku, wywołuje konsternacje. Mianowicie chodzi o to, że jeśli bocian jest zdrowy i pełnosprawny, to nie mamy prawa ograniczać jego wolności nawet jeśli uważamy,że w ten sposób działamy dla jego dobra.
Polskie przepisy ochrony przyrody mówią wyraźnie, że bocian biały jest zwięrzęciem chronionym prawnie. Dzikie zwierzęta znajdujące się pod ochroną prawna, są wolne i nie można ich bez potrzeby straszyć, płoszyć, łapać i przetrzymywać. Nie radziłabym także dokarmiać, ponieważ taki bocian, regularnie dokarmiany, stwierdzi, że nie opłaca mu się odlatywać a południe, skoro ma stołówkę na miejscu.
BOCIAN ZIMĄ
Dopóki ziemia nie jest skuta lodem i nie ma na niej grubej warstwy śniegu nawet taki zimujący w Polsce bocian ma możliwość upolowanie sobie jedzenia na zaoranych polach, przy zbiornikach wodnych, na łąkach, na bagnach. Jeśli spadnie śnieg a w okolicy Państwa domu przebywa ciągle taki bocian, można go dokarmiać ale nie należy zwabiać go do domu, w pobliże zabudowań.
Bocian podchodzący do zabudowań może zostać złapany przez wałęsające sie psy, przez inne drapieżniki, które zimą poszukują pożywienia w pobliżu ludzkich siedzib: lisy, tchórze, kuny, zdziczałe psy.
Najlepiej wykładać mu pokarm w pobliżu miejsca, w którym zwykle był widywany. Ten pokarm to: podroby i wnętrzności np z rzeźni, ryby, inny rodzaj pokarmu mięsnego (co najmniej 1 kg/dzień).
Nie należy przyzwyczajać bociana do swojej obecności, oswajać go, ponieważ jeśli straci on poczucie lęku przed ludźmi, będzie to dla niego groźne. Bocian musi czuć lęk przed ludźmi, ponieważ podczas swojej podróży na południe i z powrotem może być narażony na niebezpieczeństwo związane z polowaniami na bociany. Bociany mogą stanowić też zagrożenie dla ludzi. Przestraszony bocian, broni się używając swojego długiego, ostrego i twardego dzioba. Bardzo celnie kłuje nim po twarzy i stara się wykuć oczy napastnikowi.
Przetrzymywanie bocianów, nawet rannych czy chorych, w zagrodzie, jest także niezgodne z prawem. Ponieważ takim zwierzętom powinny zostać stworzone odpowiednie warunki, a przetrzymujący zwierzę chronione musi mieć na to zgodę wojewody. Poza tym łamie to także przepisy sanitarne.
Rozumiem, że opieka nad osieroconym bocianem jest ludzkim odruchem miłosierdzia, ale pamiętajmy, że nikogo nie można uszczęśliwiać na siłę, a dobrymi intencjami jest piekło wybrukowane. Jeśli jest to zwierze zdrowe, powinno samo dać sobie radę, nawet późną jesienią i zimą. Pamiętajmy, że Natura jest właśnie dlatego doskonała, że eliminuje z cała bezwzględnością wszelkie niedoskonałości.
Ponad 100 tysięcy bocianów odleciało w sierpniu z Polski do "ciepłych krajów" i mamy nadzieje,ze mimo wielu niebezpieczeństw, które czekają na nie w drodze, uda się im wrócić do nas wiosną.
W Polsce zostały jednak pewne osobniki, które stanowią ułamek procenta tej populacji. Dlaczego zostały? Chyba należałoby je zapytać. Zazwyczaj są to osobniki zbyt słabe na taka podróż, albo osobniki młode. Skoro nie mają instynktu, który kazałby im odlecieć wraz z innymi, to znaczy,że nie przekazałyby go, prawdopodobnie, swoim potomkom.
Pamiętajmy,że zwierzęta, które raz dostały się pod ludzką opiekę bardzo trudno jest przywrócić naturze.





